Drogie w porównaniu do czego?
Do t-shirtu z taniej sieciówki, który po praniu skręca się, rozciąga, traci formę i kolor? Do sukienki uszytej w tysiącach sztuk, w miejscu, gdzie nikt nie pyta o warunki pracy?
Polskie marki, które wybieramy do współpracy, nie konkurują z fast fashion ceną. Bo nie produkują masowo. Bo nie obniżają cen kosztem jakości materiałów. Bo nie przerzucają odpowiedzialności na „niewidzialne” miejsca produkcji.
Tylko dlaczego to kosztuje aż tyle?
Wyższa cena to często: autorskie projekty, krótkie, limitowane serie, lepsze składy i trwałe tkaniny, dopieszczone konstrukcje, uczciwe wynagrodzenia dla lokalnych pracowników oraz płacone w Polsce podatki.
W skrócie: realne koszty odpowiedzialnej produkcji. To cena, która odzwierciedla proces - nie tylko gotowy produkt. To koszt jakości, etyki i skali, która nie jest masowa.
I tak mnie na to nie stać...
Fast fashion przyzwyczaiła nas do tego, że ubrania mogą mieć niskie ceny, tylko że ta „oszczędność” często jest pozorna. Kupujemy więcej, częściej, wymieniamy szybciej. Choć chcielibyśmy naprawiać - nie ma czego, bo słabej jakości materiał po cyklu kilku prań rozpada się i przeciera. Finalnie wydajemy podobnie — tylko bez jakości, bez trwałości i bez realnej wartości. Można inaczej.
Czy polskie marki są droższe?
Bardzo często tak, choć oczywiście cena i jakość to nie jest automat. Siedziba firmy w Polsce nie oznacza od razu lokalnej produkcji czy świetnej jakości tkanin. Nie raz zdarzało nam się odmawiać współpracy markom lub nie przyjmować produktów, które nie wpisują się w nasze wartości, ale nie da się ukryć - to właśnie realizacja tych wartości ma często wpływ na wyższą cenę. Wierzymy jednak, że cena to nie tylko liczba, to decyzja, jaki świat wspierasz swoimi wyborami.
Warto?
Jeśli wyższa cena oznacza uczciwe wynagrodzenia, lepsze surowce i mniejszy negatywny wpływ na środowisko — to jest to naszym zdaniem inwestycja. Uważamy, że bardziej stać nas na to, żeby ślepo NIE pędzić za nowymi trendami w fast fashion niż na to, żeby kupować ubrania źle skrojone, wykonane z pochodnych ropy naftowej zamiast z naturalnych, oddychających i przyjaznych dla skóry tkanin. Nie chcemy wspierać gospodarek, które nie szanują ludzkiej godności, wykorzystują tanią siłę roboczą, a czasem także pracę dzieci, a nie zamykać oczu na nieetyczną nadprodukcję i zanieczyszczanie środowiska.
Jeśli też tak masz - to warto.
Jak się nad tym wszystkim dobrze zastanowić, to prawdziwe pytanie nie brzmi:
„czy to drogie?”— tylko „dlaczego coś innego jest tak tanie?”.